 |
Stajenka Miejsce, którego nam brakowało :)
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
dakron
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 6405
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Wto 12:57, 23 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
cinka
Dołączył: 15 Sie 2006
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Lubelszczyzna Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 19:55, 12 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Nongie, czekam na nastepna część
Pozatym to zazdrosze bo jednak musisz mieć sporo zimnej krwii jak przezyłaś te wszytskie operacje i zabiegi twoich kotów. Jak z moim Pufikiem (królik) cos się dzieje to od razu histeria.
Gratuluje wytzrzymałości.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nongie
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: woj.opolskie
|
Wysłany: Pon 23:23, 12 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Kolejna część niebawem, a tymczasem znów mały przerywnik.
O dominacji
Kilka dni temu Miluś jak zwykle przybiegł mi powiedzieć, ze natychmiast musi wyjść na dwor. Posłusznie zwlokłam sie z fotela i ruszyłam w stronę drzwi. Jak zwykle wyciagnełam ręke zeby go pogładzić po łebku (taki mamy układ: pozwól się dotknąć przed wyjściem a drzwi się otworzą). Milusiowi tak się spieszyło, ze pacnął mnie łapą w wyciągniętą ręke. Pierwsze pacnięcie jest bez pazurków, kolejne coraz silniejsze, szybsze i z coraz dłuższymi szponami. Ponieważ drzwi sie nie otworzyły - zwiał warcząc wściekle. Chwile trwała gonitwa po pokojach, reszta kotów podniosła się z poduszek i przyleciała oglądać ten cyrk. W koncu dopadłam burasa i przycisnełam go do ziemi bezpiecznym chwytem za kark. Warczenie przeszło w rozdzierający ryk, Miluś rzucał się wściekle próbując mnie dosięgnąć kłami. Intensywnie myslałam, ja z tej sytuacji wyjść z twarzą....
Maksio usiadł w bezpiecznej odleglości, lekko zjeżył sierść i czekał w napięciu. Przybiegły dziewczyny. Malinka wielce podniecona ganiała wte i we wte przed samym Milusiowym nosem, jakby chciała odciagnąć jego uwagę. Przez chwile jej się to udało - dostała cios pazurzastą łapą i ze zjeżonym ogonkiem zwiała pod łożko. Lala w tym czasie przysuwała się coraz blizej z miną sfinksa. Przy kolejnej próbie ugryzienia mojej reki przywaliła burasowi tak jak tylko ona potrafi - błyskawicznie, z sugestywnym sykiem. Miluś zdębiał. I to był własnie ten moment na ktory czekałam: szybciutko pogłaskałam kotka i otwarłam drzwi balkonowe...
Co ja bym bez tej babci zrobiła.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
kawa
Gość
|
Wysłany: Wto 0:02, 13 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
o kurcze
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
martik
-admin z przypadku-
Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 9231
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Czekolandia Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 0:10, 13 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Sprawiedliwość wśród kotów musi być Dobrze, że każdy zna swoje miejsce
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Iburg
Lubię rude... Konie i koty :P
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 7752
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto 1:27, 13 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
A ja chcialam zapytac Babcia Lalunia zdrowa jest. Nic tam sie u niej nie dzieje. Dawno żadnej jej foteczki nie było. Paskudna jesteś tylo koni i konie,a gdzie koty. Milusia tez dawno nie było.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nongie
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: woj.opolskie
|
Wysłany: Wto 8:19, 13 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Fotka? Z największą przyjemnością
Pstryknięte wczoraj - impreza pod drapakiem, tak zwany "Pokot"
Babcia, dziekowac Bogu ma się dobrze, codziennie rano wychodzi na krótkie wietrzenie futra, najlepiej smakują jej chrupki dla kociat, uwielbia ładować mi się na kolana w czasie śniadania (ja trochę mniej, lalowy ogon w kanapkach), dla pieszczot potrafi olać michę, wreszcie (po 1,5 roku) zaakceptowała całkowicie Alyena i ślicznie sie z nim mizia.
Na spacerku: [link widoczny dla zalogowanych]
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Paskuda
Stajenkowy KO-wiec :)
Dołączył: 03 Kwi 2006
Posty: 5085
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Maroko - Orzepowice
|
Wysłany: Wto 9:29, 13 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
nie przypuszczałam, że kociate to takie ostre drapieżniki
tak czytam ,czytam i coraz częściej się dziwię dlaczego nigdy nie chciałam mieć kota w stajni, byłoby co obserwować.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Iburg
Lubię rude... Konie i koty :P
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 7752
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto 9:46, 13 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Pokot świetnie sobie odpoczywa, i jaki zgodny. A Babunia to cud kocica. Jak przypomne sobie jak niewiele jej brakowało aby jej juz nie było. Ciekawe jak miewa sie reszta kotów, które razem z nią, szukały domu po smierci opiekunki, czy równie dobrze trafily. Niewiele brakowala a trafiłaby do mnie na tymczas. Ale wtedy nie mialabym Cyryla.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nongie
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: woj.opolskie
|
Wysłany: Wto 13:14, 13 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Paskuda napisał: | nie przypuszczałam, że kociate to takie ostre drapieżniki
tak czytam ,czytam i coraz częściej się dziwię dlaczego nigdy nie chciałam mieć kota w stajni, byłoby co obserwować. |
To się jeszcze da naprawić
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nongie
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: woj.opolskie
|
Wysłany: Wto 17:30, 20 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Nocna zmora
Dziś w nocy, jakoś między 2.00 a 3.00 obudziły mnie dziwne dźwięki. Leżąc z zamkniętymi oczami, jeszcze trochę w półsnie, zaintrygowana łowiłam te odgłosy...
Najpierw skrobanie. Potem coś mnie gwałtownie podrzucilo - to mąż rzucił sie na łożku jak nie przymierzając szczupak bez wody. Zaraz potem stuk o o podłogę. Coś wskakuje na kołdrę. I znów skrobanie....
Przwidując kolejny ruch otwarłam oczy przed nastepnym podrzutem. Zdumiona, zobaczyłam w półmroku.... latającego kota!!! Sądząc po rozmiarach to była Malinka .
Udając ze spię, obserwowałam rozwój wypadków.
Skrobanie. To Malinka wskoczyła na łożko i skrobała pazurkami kołdrę obok Alyena - najwyraźniej uznała ze o tej porze powinien być juz wyspany i gotowy do zabawy. Alyen sapnął, szarpnął się jeszcze mocniej i kot znów poszybował w powietrze. Malinka zupełnie tym lotem nie zrażona, po chwili znów siedziała na nim i dręczyła swoja ofiarę jak prawdziwa nocna zmora. Ba, ona pewnie myslała ze to latanie to część zabawy...
I znowu... szur, szur....
Alyen jęknął i naprężył się do kolejnego rzutu.
Nie mogłam czekać dalej - oczyma wyobraźni zobaczyłam kotę rozplaszczoną na ścianie.
Wstałam, zawołałam kicię na korytarz, zamknełam drzwi sypialni.
Alyen westchnął z ulgą....
Ostatnio zmieniony przez nongie dnia Wto 17:43, 20 Lut 2007, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Iburg
Lubię rude... Konie i koty :P
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 7752
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto 17:34, 20 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
No super, a co na to Malinka.
Mnie to wylizuje Wiewiórek, nie wiem czyzbym niedokładnie sie myła bo on od razu pumeksem drze mi skóre.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nongie
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: woj.opolskie
|
Wysłany: Wto 17:41, 20 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Malinka wielce zawiedziona powyła trochę pod drzwiami, a potem poszła zachęcać do zabawy resztę kociej bandy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nongie
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: woj.opolskie
|
Wysłany: Pią 14:17, 16 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Maksio skuteczny
Dziś - jak codzień - budziłam się przy komputerze, popijając poranną kawę. W Alyenowej kanciapie coś szurało w kartonach, ktore tydzień temu małżonek miał wynieść do piwnicy. Ale wiadomo, musiały swoje odstać - ja już nawet nie zrzedzę, przyzwyczaiłam się. Mocno szurało, wiec zerknełam - Maksio tam urzedował. A niech się bawi. Po chwili Maks wskoczył mi na kolanka, łeb wtulil pod pachę i nie ma kota. Głaskając bydlątko po łebku leniwie czytałam forum.
Alyen wyszedł z łazienki i po chwili z kanciapy dobiegł ryk: "-Który to?????!!!! ZABIJE DRANIA!!!"
Maksio wtulił się mocniej.
Robię minę anielską i pytam co się stało. Gazetę mu obsikał. Komputerową. Z płytą!
- To Maksio?
- Nie.
- Miluś?
- Nie.
- Malina?
- Nie.
- Lala!
- Nie
Nie bedzie sie brutal na kocie wyżywał, jeszcze czego. Ja tam kota trochę rozumiem: jego ulubiona kuweta zostala u rodziców, ta na holu wykorzystana na konkrety, łazienka zajęta. A kartony z gazetą zachęcają do nowatorstwa.
Po chwili obok nas przemknął mąż z kartonami. W stronę piwnicy.
Pod nosem mamrotał "Maksio.... tylko Maksio ma taki sik"
Maksio wtulil się mocniej i zamruczał ciepło.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
martik
-admin z przypadku-
Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 9231
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Czekolandia Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 14:41, 16 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Dobry sposób na pospieszenie faceta aby coś zrobił Koty trzymają z kobitkami
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|