|
Stajenka Miejsce, którego nam brakowało :)
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
dakron
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 6405
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Czw 12:25, 25 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Jest piękny, na pewno zajdzie się dla niego domek
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
frednota
Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 1259
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Żory
|
Wysłany: Czw 12:28, 25 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Dakron pamiętasz swój sen ??
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Boubi
Melka i rżysko jest ponad wszystko ;)
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 4504
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Raciborz-Lozanna
|
Wysłany: Czw 13:36, 25 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Wiesz Nonia,
Z Boubim i moimi sukami byla sytuacja wrecz odwrotna.
To on byl pierwszy i dorosly w domu - a one szczeniaczki i przyszly na nowe miejsce. Stad ich wzajemna tolerancja, ale czesto nawet Boubiego taszcze na rekach (bardzo przytyl na zime ), bo zgaduje, ze chcialby np wyjsc, albo zalegnac w lozeczku, a suki (choc spokojne) stoja lub leza mu na drodze. Ich wzajemny stosunek nazwalabym koabitacja, ale nie zadna miloscia, ani nic takiego.
Abi - z powodu miski dwa razy skoczyla na Boubiego i ratowalam sytuacje.
Z takim malenstwem - balabym sie, ze sie oswoi, bedzie chcial troche pobiegac, porozrabiac jak to kociak, a Boubi przesuwa sie po domu majestatycznie i ba....rdzo powoli, jakby czul, ze kazdy szybszy ruch wyzwala u suk instynkt lowiecki. Niestety nie maja za grosz instynktu macierzynskiego. Stad moje obawy.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
janetka
Tyż blondynka :P
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1887
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Rybnik :)
|
Wysłany: Czw 20:43, 25 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
ta ostatnia fotka doprowadziła mnie do łez
ja ostatnio płaczliwa jestem
Proszę - niech ktoś przygarnie Broszka
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nongie
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: woj.opolskie
|
Wysłany: Pią 6:22, 26 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Mały był senny a ja chwilowo nie mogłam go wziąć do siebie wiec zrobiłam mu ciepłe gniazdko ze szlafroka. Na zdjeciu własnie sie obudził.
Dziś Broszek z piórkami:
[link widoczny dla zalogowanych]
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nongie
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: woj.opolskie
|
Wysłany: Pią 17:58, 26 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Kurcze, własnie sie dowiedziałam ze Kaśka pojechala po kolejnego kota do jakiegoś schroniska.
Przykro mi to pisac, ale wygląda na to ze Broszek nie jest już u niej bezpieczny - schroniska to wylęgarnia chorób a 4-tygodniowy niezaszczepiony kociak jest jak zaproszenie. Moze znacie kogoś kto zgodziłby sie go przyjać na tymczas?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Boubi
Melka i rżysko jest ponad wszystko ;)
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 4504
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Raciborz-Lozanna
|
Wysłany: Pią 20:48, 26 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Nonia,
Na tymczasem - to bym chyba mogla.
Moze by sie zgodzil z szynszylem? - widzialas moja stara, ale bardzo ciepla koltownie, gdzie urzeduje szynszyl.
Jesli nie - to ktorys z pokoi - nie byloby sprawy.
Dzis mialam przygode z psami na spacerze, ktore dorwaly samotnie polujacego dzikiego kota. Juz nie chce Ci mowic - jak lecialam przez zaorane pole, bo go ratowac! To byl dla mnie koszmar, na szczescie kot nagle sie zatrzymal i chyba ten gest uratowal mu zycie. Ja zdazylam dobiec, glowna winowajczynia jest mlodsza Abi- Laska na moja perswazje zostawila go w spokoju. Na szczescie nie zdazyly mu zrobic krzywdy, ale Bog czuwal nad biedakiem,bo cudem znalazlam sie w poblizu. Boje sie myslec coby bylo, gdyby go jednak dorwaly Mozemy skontaktowac sie na PW w sprawie Broszka.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Alienne
Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Sob 14:05, 27 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
nongie napisał: | Kurcze, własnie sie dowiedziałam ze Kaśka pojechala po kolejnego kota do jakiegoś schroniska.
Przykro mi to pisac, ale wygląda na to ze Broszek nie jest już u niej bezpieczny - schroniska to wylęgarnia chorób a 4-tygodniowy niezaszczepiony kociak jest jak zaproszenie. Moze znacie kogoś kto zgodziłby sie go przyjać na tymczas? |
Ladnie to tak za moimi plecami?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nongie
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: woj.opolskie
|
Wysłany: Sob 14:14, 27 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Mi też jest przykro Kasiu, ale zdrowie Broszka jest w tej chwili najważniejsze. Dziekuję Ci za opiekę nad nim, ale nie moze dłuzej u Ciebie zostac.
Boubi - serdeczne dzieki za szybką akcję i serce dla Broszka.
Zapomniałam dac Ci mixol , ale wszystko wskazuje na to ze jednak dowiozę go osobiście. Mam nadzieje ze mały nie sprawiał kłopotów w drodze.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Boubi
Melka i rżysko jest ponad wszystko ;)
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 4504
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Raciborz-Lozanna
|
Wysłany: Sob 20:14, 27 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Ufff,
Obrobilam sie wreszcie z, od paru godzin, powiekszonym zwierzyncem.
Broszek dojechal calo i zdrowo, choc poplakiwal po drodze.
Zainstalowalam go w gornej lazience, gdzie jest cieplutko i ma duzo miejsca. Troche podjadl Twojego kurczaczka. Zalatwil sie do kuwety - czysciutki jest - a potem wtargalam stare futro baranka, ktore przeznaczylam dla dochodzacych kotow sasiadow; ulozyl sie zaraz na nim wygodnie, wydeptal i rozmruczal sie z zadolowenia. Pcha sie oczywiscie na rece, ale jakies proby z psami (typu Broszek u mnie na rekach, a psy na dole) - porobie jutro. Na razie - mam za soba owocny i dobry dzien.
Porobilam kilka fotek, ale nie wyszly zbyt dobrze - jutro bedzie lepiej pozowal. Wszystko jest wiec OK - badz spokojna Noniu.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nongie
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: woj.opolskie
|
Wysłany: Nie 7:11, 28 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
O... baranek to jest to co kocięta lubią najbardziej!
Moja Malina do dziś chodzi ugniatać barania skórę, ktora niegdyś zastepowała jej mamę. Swietny pomysł!
Czy moge przekopiowac fragmenty twojej relacji dp wątku adopcyjnego na "Miau"?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Boubi
Melka i rżysko jest ponad wszystko ;)
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 4504
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Raciborz-Lozanna
|
Wysłany: Nie 12:49, 28 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Naturalnie Noniu,
Mam tylko klopot z jego jedzeniem. Gotowanego kurczaka nie tknal, podobnie z puszka dla kociat. O 10-ej dalam mu troche posiekanego surowego kurczaka, zjadl wszystko z wielkim apetytem, ale..... po godzinie zwymiotowal. No i jest od wczoraj naczczo. Nie bardzo wiem co robic. Mleka tez nie pije. Boje sie, ze sie odwodni. Czy u Ciebie mial dobry apetyt? To takie malenstwo, ze wypadalopy jeszcze pipeta go karmic. Tylko co moznaby mu w plynie podawac? Doradz (cie) cos, bo czuje, ze sie ladnie wkopalam w nowe klopoty.
Jest slodki, ale musze ostro manewrowac, nawet Boubi (stary zgred) go ofukal i jest obrazony jak primadonna.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
janetka
Tyż blondynka :P
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1887
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Rybnik :)
|
Wysłany: Nie 12:58, 28 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Boubi - Broszek jest slodki i cieszę sie, że go wziełas na Tymczas!
co do jego jedzenia, to mysle, ze trzeba nadal probowac mu dawac gotowanego kurczaka, surowego lepiej mu nie dawac.
A jak jego biegunka? ustapila juz?
pozdrawiam cieplutko
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Boubi
Melka i rżysko jest ponad wszystko ;)
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 4504
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Raciborz-Lozanna
|
Wysłany: Nie 13:14, 28 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Broszek jest czysciutki,
Wczoraj nie bylo biegunki, ale tez od wczoraj w sumie nic nie je.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
janetka
Tyż blondynka :P
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1887
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Rybnik :)
|
Wysłany: Nie 13:31, 28 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
biedaczek ... moze to przez zmiane miejsca? i moze wszystko sie unormuje??
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|