 |
Stajenka Miejsce, którego nam brakowało :)
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
guli
Gość
|
Wysłany: Nie 20:20, 20 Lis 2005 Temat postu: Pies - jak nie prowokowac |
|
|
W Angli rozpoczęto wdrażanie programu dla dzieci w wieku3-5 lat pod hasłem- Nie patrz psu w oczy i nie zabieraj mu miski"
Bardzo mi się ten pomysł podoba.
O szkolenie jeszcze młodszych dzieci powinni zadbac rodzice, ale ci ostatni sami mają problemy z właściwym zachowaniem wobec własnego psa, a co dopiero cudzego.
Wielu wypadków można uniknąc, gdzyby istniała edukacja dzieci i dorosłych również.
Kiedyś mój ukochany i baardzo przyjacielski jamniczek wybiegł przez otwarta bramę, żeby przywitac sie z przechodzącą starszą kobietą.
Ta podniosła wrzask i zamierzyła sie na niego torebką.
Gdyby to był inny z moich psów, to przypuszczam, że nie skończyłoby sie tak niewinnie.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
dakron
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 6405
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Nie 21:29, 20 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
To bardzo rozsądne podejście do problemu , szkoda że w Polsce nikt nie wpadł na taki pomysł . Mamy za to spotkania z policjantami w klasach 1-3 , jak zachowywać się w stosunku do obcych zaczepiających dzieci , bardzo byłam z takich pogadanek zadowolona.
Oleńka wiele z nich się dowiedziała, wiecie jak to jest rodzice swoje , a dzieci swoje , ale jak pan w mundurze powie to samo , to już jest świętość .
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
guli
Gość
|
Wysłany: Nie 22:36, 20 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Z psami jest trochę podobnie jak z końmi, -są to zwierzeta stadne i mają ściśle zachowaną hierarchię.
No , oczywiście walki o przywództwo są krwawe, ale to drapiezniki.
Ciekawe, że chyba nie ma takich zachowań w stadzie kotów.
Choc jak miałam kiedyś dużo ich , i podrzucono mi młodego "spoza rodziny". to miała bardzo trudny żywot.
A kiedyś kilka systematycznie tępiło jedną- nie wiem z jakiego powodu, aż musiała odejśc.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
dakron
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 6405
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Nie 23:30, 20 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Koty zwierzętami stadnymi ?
Eeeee chyba nie , moje to byli typowi terytorialiści , jak tylko inny futrzak pokazał się z zasięgu działki , zaraz następował atak i kłaki fruwały a o hałasie to nawet nie wspomnę
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
kocia
uwielbiam prostotę...
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 4506
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Kraina Podziemnej Pomarańczy Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 23:51, 20 Lis 2005 Temat postu: Re: Pies - jak nie prowokowac |
|
|
guli napisał: | W Angli rozpoczęto wdrażanie programu dla dzieci w wieku3-5 lat pod hasłem- Nie patrz psu w oczy i nie zabieraj mu miski"
Bardzo mi się ten pomysł podoba.
O szkolenie jeszcze młodszych dzieci powinni zadbac rodzice, ale ci ostatni sami mają problemy z właściwym zachowaniem wobec własnego psa, a co dopiero cudzego. |
Proponuję jako lektury obowiązkowe w szkołach:
1) "Okiem psa" Johna Fishera
2) "Szczęśliwy pies" Doroty Sumińskiej.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
guli
Gość
|
Wysłany: Pon 9:44, 21 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
dakron napisał: | Koty zwierzętami stadnymi ? |
No nie, ja tez nie zaobserwowałam takich stadnym zachowań.
Natomiast w sporej gromadzie, maja swoje sympatie i wrogów
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nongie
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: woj.opolskie
|
Wysłany: Pon 10:48, 21 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Dlaczego nie patrzeć psu w oczy?
Kiedy dojdzie do konforontacji odwracać wzrok?
Ja często "wygrywam" konfrontację z kotem bez słów i rękoczynów - po prostu patrząc mu intensywnie w oczy. Z psami jest innaczej?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Iburg
Lubię rude... Konie i koty :P
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 7752
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon 11:14, 21 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Nie należy patrzec w oczy bo przejmujesz wtedy dominacje i pies może uważać że chcesz go zaatakować, bo jestes pewna siebie.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nongie
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: woj.opolskie
|
Wysłany: Pon 11:28, 21 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
No ale to chyba dobrze, ze ja dominuję a nie pies?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
kocia
uwielbiam prostotę...
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 4506
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Kraina Podziemnej Pomarańczy Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 11:33, 21 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
nongie napisał: | No ale to chyba dobrze, ze ja dominuję a nie pies? |
A jak masz przed sobą obcego bullteriera, pitbulla czy innego obronnego? Po co sie narażać? Szkolić to można własnego psa a do obcych trza mieć respekt i lepiej im się nei narażać głupio.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
guli
Gość
|
Wysłany: Pon 11:41, 21 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Znaczy to jest tak:
W swoim stadzie, oczywiście, że musisz dominować.
To łatwo się sprawdza, patrząc psu w oczy.
Powinien odwrócić głową, często w akcie pokory pies oblizuje się.
Natomiast co do obcych psów i nauczania zwłaszcza dzieci, to jest to jedyne słuszne rozwiązanie.
Nie patrzec mu w oczy, żeby nie "wyzywać na pojedynek",
Ale nawet w relacjach własny pies, a małe np 2-letnie dziecko jest to ważne.
Zwłaszcza nauczanie, żeby nie zabierać psu jedzenia, bo w obronie może ugryźc, nie uderzac go zabawkami, nie ciągnąc za ogon.
To wszystko są zachowania dla psa agresywne, a nie każdy ma w sobie pokłady cierpliwości.
A do dorosłych - to powinni wreszcie pamiętac, że wymachiwanie w kierunku psa kijem, innymi przedmiotami jest ewidentnym atakiem człowieka.Zreszta w stosunku do innych ludzi takie zachowanie jest odbierane tak samo.
W stosunku do obcego psa należałoby tez nie leciec do niego z łapami ,zeby pogłaskac, bo to też jest "agresywne"
Pies sam podejdzie jak będzie miał ochotę na pieszczoty.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
kocia
uwielbiam prostotę...
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 4506
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Kraina Podziemnej Pomarańczy Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 14:00, 21 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
A tak w ogóle, jak już ktoś ma problem z niesfornym psem, to może udać się do psiego psychoterapeuty
[link widoczny dla zalogowanych]
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
thinky
Wałkoń :-)
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 405
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Grodzisk Maz., oryginalnie: Tarnów
|
Wysłany: Pon 23:08, 21 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Iburg napisał: | Nie należy patrzec w oczy bo przejmujesz wtedy dominacje i pies może uważać że chcesz go zaatakować, bo jestes pewna siebie. |
No, ale chyba zalezy też JAK się patrzy w oczy. Obojętne: psie, końskie, ludzkie... Konia przecież można wzrokiem przestawić, ale to musi być konkretne spojrzenie. Można przekazać spojrzeniem agresję i chęć ataku, albo wyzwanie na pojedynek, ale się nie musi. To tak, jak z patrzeniem w oczy ludziom, nie?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
guli
Gość
|
Wysłany: Pon 23:24, 21 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
No nie wiem.
Może ja mam coś z oczami, ale jak spojrzę w oczy mojej Fuce, to przewraca się na grzbiet .
A Kuba zawsze odwraca oczy i tylko na mnie łypie spode łba.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Mgła
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto 0:00, 22 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
To jest tak...polecam książkę Jan Fennell pt:" Zapomniany język psów" . Według mnie jest kapitalna! Autorka szeroko wyjaśnia psychologię psów na podstawie własnych doświadczeń i licznych obserwacji, ponadto współprcowała z Montym Robertsem zanim napisała tą ksiażkę.
Dowiedziałam się tylu cennych rad, że teraz z moim niesfornym szczeniakiem radzę sobie bez problemu. Myślę, że jest warta przeczytania.. mielibyśmy fajny temat do dyskusji:). A faktycznie porusza ciekwe tematy.
Jeżeli chodzi o koty to nie są one tak do końca samotnikami..ale sama tego nie wymyśliłam tylko wyczytałam z kolei w ksiażce o psychologi kotów:)Podobno koty nawiązują przyjażnie, łączą się w grupy...bardzo ciekawe , przynajmniej dla mnie:)
Jak by były jakieś literówki to wybaczcie bo mam właśnie gorączkę i choruję
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|