 |
Stajenka Miejsce, którego nam brakowało :)
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
dakron
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 6405
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Wto 2:00, 29 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Wiosną , może wczesniej będę potrzebowała kocurka z , do Warszawy dla mojego drogiego wujostwa , mam nadzieję , że pomożecie dziewczyny znaleźć coś miłego i zdrowego , kocisko będzie jeździć na lato do domu na wsi
Wymagania : zamiłowanie do podrózy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nongie
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: woj.opolskie
|
Wysłany: Wto 10:23, 29 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
A jak Ci się podoba Pan Mleczko?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
dakron
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 6405
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Wto 14:52, 29 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Bardzo ładny , lubie facetów z krawatem
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nongie
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: woj.opolskie
|
Wysłany: Wto 16:25, 29 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
To moze uratuj kota przed zimą? A na wiosnę oddasz go Wujkom
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
dakron
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 6405
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Wto 16:47, 29 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
A moja Torpeda najpierw wydrapie mu oczy a potem zdechnie z oburzenia że jej takie świństwo zrobiłam po 11 latach
To straszna franca , obcych nie toleruje na swoim terenie - futro fruwa
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nongie
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: woj.opolskie
|
Wysłany: Wto 19:04, 29 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
A probowałas kiedyś dokwatewrować jakiegoś kota?
Jak długo to trwało?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
dakron
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 6405
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 3:39, 30 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Wzięliśmy dwa małe koteczki od koleżanki z działki gdzie wykociła się dzika kotka , były to Torpedzia i jej brat Kaktus , kocurek dwa razy większy, zajmował się głównie codziennym spuszczaniem manta kochanej delikatnej siostrzyczce . Taki stan rzeczy utrzymywał się przez rok, kiedy to pirat Kaktus postanowił zwinąć jedzenie z miski naszego owczarka niemieckiego Owczarek stracił cierpliwość i uderzył złodziejaszka pyskiem w łepek , kocisko się przeliczyło , doktorek nie dawał mu szans , uśpiliśmy go.
Torpeda jakby odżyła , wreszcie koniec sadyzmu w domu , wprowadziła w plan tępienie kotów sąsiadów, potem miała dwa mioty kociąt z ostatniego została koteczka ( znajomi nam się skończyli) , wysterylizowaliśmy obie , niestety czas płyną i mamuśka zaczęła gonić córcię , podrośnięta poszła sobie w świat miała chyba dość
Mieszkałyśmy jeszcze dwa lata temu w miejscu z ogródkiem , Torpedzia wychodziła sobie na spacerki , jeżeli było słychać dzikie wrzaski , to już wiedziałam ze jakiś biedak pojawił się w jej rewirze
Nie chce ryzykować zdrowia mojej kocicy ani obcego kotka, a ponieważ jestem szalenie do niej przywiązana to pragnę aby pomieszkała z nami jeszcze długo....może dociągnie 20
Mam taka nadzieję
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nongie
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: woj.opolskie
|
Wysłany: Śro 7:00, 30 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
To ja tak ogolnie moze:
Obrona terytorium przed obcymi kotami to norma - wszystkie znane mi koty tak robią (z wyjątkiem tych, ktore nie potrafią bronić terytorium, bo są zbyt słabe, młode, chore, niedożywione).
Inna sprawa, to integracja z domowym stadem. Jakies 95% znanych mi kotów potrafi funkcjonować w stadzie, choć na początku dokocenie moze przebiegać dramatycznie. Regułą jest, ze przy każdym kolejnym dokoceniu leci mniej piór - np. w domach adopcyjnych i przejściowych rezydenci reagują na nowicjuszy wręcz olewatorsko. Oczywiście bywają przypadki beznadziejne, ale z takim spotkałam się tylko raz (siedząc prawie 2 lata na kocich forach).
Przyjmuje się, ze na wstępną aklimatyzację nowy kot potrzebuje od miesiąca do poł roku. Po tym okresie koty albo będą się tolerowac, albo się polubią. W indywidualnych przypadkach moze to trwać dłużej, w zależności od wieku i charakteru kotów oraz, co bardzo istotne - zachowania opiekunów. Każda ingerencja opiekuna wydłuża okres, jaki potrzebny jest kotom na ustalenie granic terytorium i hierarchii w stadzie.
Przyjęcie nowego kota wiąże się oczywiście z ryzykiem zachorowania rezydenta - dlatego dokocenie nalezy zacząć od kwarantanny w oddzielnym pomieszczeniu i wizyty u weterynarza. Obowiązkowe odrobaczenie i szczepienie obydwu kotów, wykluczenie grzybicy, świerzba, chorób wirusowych (panleukopenia, białaczka, FIP itp.) i innych.
Kiedy mamy pewność, ze nowy kot jest zdrowy a rezydent odporny - mozna zacząć otwierać drzwi. Zazwyczaj konczy się na wzajemnych nieuprzejmościach (nowy zwiedza mieszkanie, rezydent go śledzi posykując przy próbach kontaktu), ale może też dojść do łapoczynów - wtedy należy stosować zasadę nie ingerowania dopóki nie leje się krew. Agresywniejszemu kotu można przyciąć pazurki.
Pod żadnym pozorem nie należy zmniejszać dystansu między kotami na siłę, ale można stosować małe sztuczki przyspieszające integrację - np. stopniowe zbliżanie do siebie miseczek z karmą, albo zamiana posłanek.
Pierwszym znakiem, ze wszystko w porządku będzie zetknięcie kocich nosków (koty witają się jak eskimosi).
Jeżeli dobrze pojdzie, to po poł roku będziemy się cieszyć takiem widokiem:
Tutaj możecie poczytac, jak przebiegało [link widoczny dla zalogowanych]
a tutaj ciąg dalszy historii [link widoczny dla zalogowanych]
Ostatnio zmieniony przez nongie dnia Śro 10:22, 30 Lis 2005, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
dakron
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 6405
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 10:11, 30 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Pół roku !! Ja raczej odpuszczę
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nongie
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: woj.opolskie
|
Wysłany: Śro 10:14, 30 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Ale to nie znaczy, ze przez poł roku będzie fruwało futro i lała się krew.
Najczęściej jest to omijanie się szerokim łukiem, posykiwanie i wyraz obrzydzenia na pyszczku. W sumie do wytrzymania
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Iburg
Lubię rude... Konie i koty :P
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 7752
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Śro 21:58, 30 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
U mnie tak było. Najpierw były walki Matyldy i Odiego. Jakies 3-4 tygodnie teraz jest milośc, śpia razem lizą sie po łebkach, ale czasem futro fruwa. Potem Przybył Cyryl walki były z Odim Matylda chowała sie na szafy. Pierwsze 3 dni nawet nie schodziła z szafy a przez 2 dni nie była nawet w kuwecie. Teraz Matylda fuka na Cyryla przyjaźni między nimi nie ma ale tez krew sie nie leje. Matylda schodzi mu z drogi. Cyryl i Odi gonia sie razem i widac sprawia im to radość. Adaptacja Cyryla trwala ok 2 miesiące.
Wydaje mi sie że można przyzwyczaić koty do siebie tylko wymaga to czasu i cierpliwości i nie można sie wtrącać.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
dakron
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 6405
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 22:59, 30 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Dziewczyny ja mam za małe mieszkanko na walki kotów i totalny brak czasu
Nie gniewajcie sie , popytam znajomych czy ktoś nie chce kotka , wujostwo na razie robi remont więc nie mogą go wziąć
Pozdrawiam Agnieszka
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nongie
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 9086
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: woj.opolskie
|
Wysłany: Czw 8:03, 01 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
dakron napisał: | Dziewczyny ja mam za małe mieszkanko na walki kotów i totalny brak czasu
Nie gniewajcie sie , popytam znajomych czy ktoś nie chce kotka , wujostwo na razie robi remont więc nie mogą go wziąć
Pozdrawiam Agnieszka |
Przepraszam - nie chciałam Cię naciskać. Pomyslałam tylko, ze tak przy okazji można coś napisać o dokoceniach dla wszystkich, ktorzy w przyszłości zdecydują się wziąć drugiego kota. A dodatkowy kot to poważna decyzja i nie można go brać pod wpływem impulsu - doskonale to rozumiem.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
dakron
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 6405
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Czw 9:25, 01 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
Jeden kot to wielka radość w domu , ale dwa to ogroomny cyrk , polowania , zasadzki , bitwy i wielka miłość
Koty w moim domu były zawsze , ale wydaje mi sie że dwa kocurki lepiej się z sobą zgadzają niz dwie damy
Co Wy na to ?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|