 |
Stajenka Miejsce, którego nam brakowało :)
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
k_cian
Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 285
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Wto 21:17, 15 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
Bo można to robić i tak i tak. Zależy co sprawdzasz. Raz samoniesienie, dwa oparcie na wodzy zewnętrznej. Jeśli oddasz obie - masz stricte samoniesienie. Na jednej wodzy sprawdzasz czy koń zostanie na zewnętrznej, czy na niej prawidłowo jest prowadzony a przy tym wychodzi samoniesienie także.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
k_cian
Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 285
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Wto 21:31, 15 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
rudzinka, chyba wszystko wskazuje na to że jest samoniesieniem. Już pisałam, prawidłowo stosowany rollkur nie jest siłowy, bo gdyby był, to taka Anky trenujac konie bardziej zwinięte w rogalik niż Salinero na tym zdjęciu :
to nie szedł by potem czworoboków tak:
Ja nie ośmielę się komentować jej metod jak wy i jechać po niej jak po laiku któremu we łbie się przewróciło. Za niskie moje progi. Nie powiem że wasze, bo znowu Martik wypieków dostanie.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Amasza
Dołączył: 23 Cze 2009
Posty: 2071
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Pszów/okolice Kędzierzyna Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 21:32, 15 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
czuje sie z siebie teraz dumna poniewaz mojego konia ucze "prowadzić" na zewnętrznej wodzy, przy czym wewnetrzna gdy sie rozluznia, koń pozostaje w ustawieniu tylko na tej zewnetrznej heh ucze ją ustawienia od dosiadu i łydki.
P.S. to ja sie tam skromnie wtrąciłam
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Iandula
Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 6184
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Wto 21:37, 15 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
Rudzinko, gratuluję wniosku i to szczerze
podam taki przykład, ci, którzy wspinają się na ściankach, często rozciągają się, nawet do szpagatu, co nie znaczy, że wspinaczka polega na stałym robieniu szpagatu na ściance, jest to praktykowane w niektórych momentach, jak jazda konna w rollkurze, jest potrzeba jest rollkur
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
k_cian
Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 285
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Wto 21:45, 15 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
Iandula, nie popadnij w drugą skrajność.
Ostatnio zmieniony przez k_cian dnia Wto 21:46, 15 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Iandula
Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 6184
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Wto 21:48, 15 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
k_cian napisał: | Iandula, nie popadnij w drugą skrajność. Nie powiedziałabym, że jest aż potrzebny. |
ja nie piszę, że TY to powiedziałaś, usłyszałam to osób, które z końmi pracują dzieści lat, a które miałam okazję wypytać na ostatnich zawodach
ja tego też nie stosuję, bo narobiłabym więcej szkody, jak pożytku, bo się na tym nie znam!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
k_cian
Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 285
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Wto 21:53, 15 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
Czytaj uważnie Nie piszę, że piszesz, że ja napisałam. Piszę że nie powiedziałabym, że jest AŻ potrzebny. Przydatny i owszem, ale mówienie że potrzebny to przesada.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
rudzinka1
Dołączył: 14 Paź 2009
Posty: 619
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Kwidzyn, pomorskie Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 21:57, 15 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
k_cian napisał: |
...Ja nie ośmielę się komentować jej metod jak wy i jechać po niej jak po laiku któremu we łbie się przewróciło. Za niskie moje progi... |
Ale wydaje mi się, że nikt tutaj po Anky nie pojechał. Komentowana była tylko metoda sama w sobie i to bardziej pod kątem czy może wyrządzić szkodę w niewprawnych rękach.
No ale na podstawie zdjęcia z samo niesieniem w tym ustawieniu i tych zdjęć, które teraz wstawiła k_cian można chyba stwierdzić bezsprzecznie, że jeśli ktoś wie o co chodzi to jest to jak z tym szpagatem o którym pisze Iandula- ćwiczenie tylko, by potem było łatwiej. Fakt- na skałkach raczej nie robi się szpagatów, lecz ci, co się wspinają robią je kilka razy dziennie w ramach ćwiczeń
No i oczywiście ta zła strona medalu i małpowanie przez niewprawnych- Wyobrażacie sobie jak bardzo boli kiedy ktoś nieprzygotowany do zrobienia szpagatu stara się go zrobić a "kolega" jeszcze go dociska na siłę do ziemi? Pewnie tak samo może czuć się koń, który trafi do niewprawnego jeźdźca, o zbyt małej wiedzy. Do ludzi z przerostem ambicji nad własną wiedzą i umiejętnościami. Jeżeli zapną mu jakiś patent dociskający na siłę pysk do klaty i każą mu z tym biegać pewnie jeszcze tłukąc batem bez opamiętania... To jest właśnie to, co mnie w tej metodzie przeraża- wielką krzywdę może wyrządzić jeśli trafi w niepowołane ręce.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Iandula
Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 6184
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Wto 22:09, 15 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
k_cian napisał: | Czytaj uważnie Nie piszę, że piszesz, że ja napisałam. Piszę że nie powiedziałabym, że jest AŻ potrzebny. Przydatny i owszem, ale mówienie że potrzebny to przesada. |
Faktycznie może i nie doczytałam, natomiast przykład ze ścianką i szpagatem był na poparcie, że jest przydatny, jak nie całkowity szpagat na ściance
piłowałam znajomych tym tematem i wspólna odp polegała na stwierdzeniu, że z niektórymi końmi zastosowanie dobrze robi
także wydaje mi się , że piszemy masło maślane, tylko ja się w jednym macnęłam, bo nie doczytałam
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
martik
-admin z przypadku-
Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 9231
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Czekolandia Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 23:08, 15 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
Gdyby ten efekt, ktory widac na zalaczonym przeze mnie zdjeciu byl elementem przejazdu, ewentualnie zaraz po nim nastapil, to owszem- powiedzialabym, samoniesienie jak nic.
Sprawa wyglada tak, ze ten kon zjezdzal juz z wreczenia nagrod. Dokladnie kierowal sie ku wyjsciu. Oczywiscie, mogl nadal sie samoniesc ale jesli inne konie w tym samym czasie wracaly w innych pozycjach, to daje do myslenia: czy inne konie sie nie niosa same, czy ten kon jest bardzo spiety. Takie mialam przemyslenia.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
k_cian
Dołączył: 20 Sty 2006
Posty: 285
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 6:44, 16 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
martik, koń nie człowiek, nie wie czy jedzie już na zewnątrz czy jeszcze nie. Nie patrzy, że inne konie już coś tam robia innego. Niektórzy i pasażami zjeżdżają z czworoboków.
Czy te konie wyglądają że też coś z nim nie tak? Przecież to też już po przejeździe.
Ostatnio zmieniony przez k_cian dnia Śro 6:45, 16 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
krystyna
Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 1400
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: mazowsze
|
Wysłany: Śro 8:02, 16 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
K_cian, wybacz, ale to chyba niemożliwe, żebyś coś takiego napisała.
Ty z takim doświadczeniem!
Każdy koń, nawet ten klasy L "za stodołą", nawet bez klasy, WIE, że ukończył przejazd. Wie, co jest treningiem, co zawodami, co rozgrzewką, a co przejazdem. Wiele koni właśnie tych bardzo doświadczonych po zachowaniu swoich opiekunów czuje dzień wcześniej "że jutro zawody"
Naprawdę, uwierz mi na słowo
I oczywiście zgadzam się z Martik.
Kiedy patrzę, ja laik, na konia tak "samoustawionego" po zakończeniu przejazdu to jedna natrętna myśl przychodzi mi do głowy, że z konia zrobiono już automat do ujeżdżenia i on pewnie też tak lata po pastwisku.
A propos, znałam konia, dużo, dużo niższej klasy, który tak starannie był trenowany, że wypuszczony na padok sam "przerabiał" czworobok.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
rudzinka1
Dołączył: 14 Paź 2009
Posty: 619
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Kwidzyn, pomorskie Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 9:38, 16 Cze 2010 Temat postu: |
|
|
Też mi się wydaje, że konie, które systematycznie startują dobrze wiedzą kiedy przejazd się kończy... Nie mniej- nie uważacie, że te konie to lubią? Że to jest część ich życia? Że w tym wypadku zawodnik ogromnie się cieszy (chyba dobrze im poszło) i koń nie rozluźnia się , bo chce się jeszcze pokazać? On się cieszy jak umie- w ustawieniu bez pomocy ? Nie wiem, po zawodach jeździłam w zasadzie tylko jako luzak, ale dało się zauważyć, które konie lubią zawody i rywalizację, które nie, które miały to głęboko w poważaniu... Skoro to już jest po przejeździe wg mnie jest to dowód na to, że ten koń to lubi a nie, że zrobiono z niego automat...
Co do przerabiania czworoboku przez konia- nie uważasz, że on po prostu to lubił? Dlatego sam "ćwiczył"?
Tak jak ja znam klacz, która po wypuszczeniu na padok, gdzie stały przeszkody sama skakała- uważam, że robiła to dlatego, że to lubiła, a nie dlatego, że zrobiono z niej maszynkę do skoków...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|