 |
Stajenka Miejsce, którego nam brakowało :)
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
basia16816
Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 49
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Wto 13:39, 24 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Ja mam 13 lat a więc jesteśmy w podobnym wieku. Oczywiście, że bardzo chciałabym swojego konia ale uważam, że na razie lepiej sobie odpuszczę. Idę teraz do gimnazjum z czym się wiąże więcej nauki itd. Może lepszym rozwiązaniem byłaby dzierżawa? Ja sama szukam konia do dzierżawy. To dobra przed kupnem własnego wierzchowca Dzierżawiąc konia możesz sprawdzić czy jesteś gotowa na kupno
,,od ostatniego razu nie wsiadłam na konia (...)'' nie wsiadłaś na konia od ostatniego wstrząsu? Ile minęło czasu od ostatniej jazdy?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
P.Gruzu
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 10:38, 25 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
2 lata...możecie mi wyjasnić dokładnie na czym polega dzierżawa konia...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
basia16816
Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 49
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 22:23, 25 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
A czemu od 2 lat nie jezdzilas? Balas sie? Troche mnie dziwi ze po 2 latach przerwy w jezdzie chcesz konia... Moze lepiej na początek troche pojezdzic w jakies szkolce zeby sobie wszystko przypomniec?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
P.Gruzu
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 22:40, 25 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Własnie chodzi o to ze kocham te zwierzęta ale się boje jeszcze, nie chce od razu na konia wchodzić chcę się do niego przyzwyczaić...a w szkółkach masz powiedziane galop stęp kłus itd a jesli masz swojego konia to masz do niego zaufanie...a poza tym mam piękne tereny w lesie nie tylko do jazdy w siodle ale tez na spacer z koniem...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Koniara45
Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 23:00, 25 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Sankarita napisał: | P.Gruzu, a ja ci powiem - nie decyduj się na konia w tej chwili.
Po pierwsze: koń to zakup NA LATA! i to nie dwa, nie trzy, ale przynajmniej 5, 10.... o ile się konia wcześniej nie sprzeda, no ale dajmy na to, że się nie sprzeda.
Po drugie: masz przed sobą gimnazjum (chyba jeszcze ci zostały jakieś klasy?), liceum, studia = to wszystko pochłania ogromne ilości czasu! O ile się oczywiście chce "wyjechać" na naprawdę dobre stopnie, zdać maturę na wysokich notach i później podjąć jakieś studia. Trzeba się uczyć, niestety, a Ty jesteś w takim wieku, w którym jeszcze nie wiesz co będziesz w życiu robić - przynajmniej nie wydaje mi się, żebyś myślała o swojej przyszłości, pracy i dorosłym życiu. Bo po co jak na razie?
Będąc małą dziewczynką, zbierałam figurki koników, miałam [i mam nadal] sporą kolekcję i w pewnym momencie tata się zastanawiał czy może by mi nie kupić kucyka.... ale do dziś się cieszę, że na to nie wpadli. W końcu uparłam się na konia po maturze i to też nie był tak do końca szczęśliwy traf, bo studia i zajęcia dodatkowe na studiach zabierają mi naprawdę bardzo dużo czasu. Chciałam w tym roku oprócz swoich dziennych "hapnąć" jeszcze na policealną, ale zrezygnowałam, bo bym się chyba w ogóle z moim koniem nie widziała.
Tak czy siak: koń to ogromna odpowiedzialność i duże uwiązanie. Koń to ogromne wyrzeczenie finansowe, puszka bez dna, ale i wdzięczny przyjaciel. Radziłabym sprawę bardzo dokładnie przemyśleć. |
Z jednej strony masz rację, ale z drugiej skoro w razie czego będzie miał opiekę...No i tak sobie pomyślałam o WSPÓŁDZIERŻAWIE albo o rocznej\dwuletniej dzierżawie konia. Jeśli nie daleko znalazłabyś osobę, która jest w podobnej sytuacji, zgadza się na przeniesienie konia i oczywiście rumak Ci się spodoba współdzierżawa byłaby świetnym rozwiązaniem. Jeśli nie znajdziesz kogoś takiego rozejrzyj się na koniem do dzierżawy na czas gimnazjum i początek(pierwszy rok\dwa lata) liceum...Tylko w takiej sytuacji jest pewien mały kłopot, a mianowicie przywiązanie się do konia....
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
basia16816
Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 49
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 23:56, 25 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Koniara45 jak bys nie zauażyła to pisałam już o dzierzawie konia jako propozycji dla P.Gruzu
P.Gruzu a nie sądzisz, że skro narazie się boisz to kupno konia to nie zbyt mądra rzecz. Bo jeśoli wkońcu się przełamiesz i wsiądziesz na swojego wierzchowca a on chociażby się spłoszy a ty spadniesz to bedziesz miała jeszcze większy uraz i bdedziesz sie bała jiż nie samej jazdy a zwierzęcia. I wteyd co zrobisz z koniem? Nie tak ąłtwo jets go sprzedać? Może pomyśl o indywidualnych jazdach? Nie wiem skąd jesteś jeśli z Warmi i Mazur oraz nie daleko Olsztyna to mogłabym Ci poradzić(na priv) terenerke u której jeżdze i są to jazdy indywidualne
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Koniara45
Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 0:12, 26 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
basia16816 napisał: | Koniara45 jak bys nie zauażyła to pisałam już o dzierzawie konia jako propozycji dla P.Gruzu
|
Zauważyłam, ale dopisałam jeszcze o dzierżawie, gdy pisałam o współdzierżawie, aby to moje pościdło nie było takie łyse.
A tak a marginesie na reszcie ktoś w moim wieku!
Mam już dosyć tych staruchów!!!
Nie no żartuje, żyć bez Was nie mogę częściej wchodzę tu niż do stajni, lecz to przez częste krótkie korzystanie z mojego przyjaciela w dużym kwadratowym okiem.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Sankarita
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 2242
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Górny Śląsk Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 0:12, 26 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Koniara - opieka ze strony stajni, a opieka właściciela to dwie różne rzeczy. Konie przywiązują się do codziennych czynności, do opieki i bycia rozpieszczanymi [w takim pozytywnym znaczeniu, nie można pozwolić, żeby koń wlazł człowiekowi na głowę]. Gdy nagle zabranie im takiej "jednej" osoby, która się nimi zajmowała [mówię o relacji 1 człowiek vs 1 koń], to mogą zmarkotnieć, nudzić się...
P.Gruzu - dzierżawa polega na tym, że z danego miejsca spisujesz umowę z właścicielem konia na jakiś okres czasu, płacisz za koszty[całość albo połowę] utrzymania tego konia i sobie na nim jeździsz, możesz mu coś kupić, wziąć na spacer, użytkować jak swojego. Z tym, że dzierżawa jest jak mówiłam, na jakiś okres czasu -> masz konia np. 2 lata i po dwóch latach on wraca do właściciela.
[choć, moja rada w tej chwili jeszcze bardziej brzmi "nie kupuj konia". Strach nie jest dobrym przyjacielem jeźdźca. Odpowiedzialność i zdawanie sobie sprawy z ryzyka - owszem, ale nie strach. Możesz jeszcze popytać w okolicznych szkółkach czy nie potrzebują kogoś do pomocy. Nie psiocz tak na te rekreacje. Wiadomo, że to nie to samo co z własnym koniem, ale o ile w stajniach rekreacyjnych nie mają jakichś szurniętych i nieprzewidywalnych koni wyciągniętych z naprawdę nieciekawych miejsc tylko spokojne, powolne tuptusie, to powinnaś sobie poradzić z każdym i stopniowo czuć się pewnie w siodle:)
Przy kupnie konia, niestety, bardzo łatwo natknąć się na oszustów. Rynek jest ciężki, niektórzy nie mają oporów przed pokazywaniem koni klientom na pastach uspokajających, przez tuszowaniem wad i kłamaniem jak z nut.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Koniara45
Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 9:01, 26 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Sankarita napisał: | Koniara - opieka ze strony stajni, a opieka właściciela to dwie różne rzeczy. Konie przywiązują się do codziennych czynności, do opieki i bycia rozpieszczanymi [w takim pozytywnym znaczeniu, nie można pozwolić, żeby koń wlazł człowiekowi na głowę]. Gdy nagle zabranie im takiej "jednej" osoby, która się nimi zajmowała [mówię o relacji 1 człowiek vs 1 koń], to mogą zmarkotnieć, nudzić się...
|
Właśnie dlatego doszłam do wniosku, że jak na razie lepszym rozwiązaniem byłaby dzierżawa, oczywiście, gdy P.Gruzu oswoi się znów z końmi(wcześniej o tym nie wspominałam, ponieważ to wydało mi się oczywiste) i będzie chciała "użyć" takiego rozwiązania...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|