 |
Stajenka Miejsce, którego nam brakowało :)
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Boubi
Melka i rżysko jest ponad wszystko ;)
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 4504
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Raciborz-Lozanna
|
Wysłany: Czw 23:31, 18 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
Ja w temacie.
Wczoraj - i owszem - pracowalysmy z Melcia i Andzia i bylo nawet calkiem... calkiem.
Obie "dziewczyny" sie spocily i nie zeby jakis wielki wysilek byl, tylko te chwile w pelnym zebraniu.
Zato dzis.... wszystko wrocilo do normy..... za oknem szaruga, ze psa i kota wygonic trudno; Melcia przewietrzona na padoczku i nawet nie chcialo mi sie koniny czyscic ; marchewki, smakoszki, jabluszka, jedzonko na jutro i... bye...bye.... (ot i moje jazdy )
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
rzepka
na grzbiet koński - z płota wchodzę :D
Dołączył: 07 Wrz 2007
Posty: 2426
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Spisz
|
Wysłany: Czw 23:36, 18 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
Moje też tęsknym wzrokiem spoglądają w dal, kiedy wypuszczam je na padok. A potem - z wyrzutem w oczach patrzą na mnie A ja sobie obiecuję - jutro... I tak od kilku tygodni.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Forkate
Dołączył: 25 Kwi 2006
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 8:47, 19 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
I pomyśleć, że ja tak strasznie ubolewam nad niejeżdżeniem mojego konia... A tu się okazuje, że to normalne...przynajmniej zimą
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Sankarita
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 2242
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Górny Śląsk Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 11:54, 19 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
hehe... zimą się człowiekowi nie chce.... Przynajmniej ja zapadam w taki prawie, że zimowy sen, że nie chce mi się nawet jeździć u sasiada albo w szkółce dwa razy w tygodniu, w momencie kiedy na własnego jeszcze wsiadać nawet nie mogę.
Ostatnio zmieniony przez Sankarita dnia Pią 11:54, 19 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Basta
Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Mazury
|
Wysłany: Pią 15:12, 19 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
Dragonniu doceniam Twoje przyznanie się.
Nie raz i nie dwa wściekało sie na mnie babsko że nie wsiadamy
Ale to już przeszłość.
Tak sobie czytam i dochodzę do wniosku że nikt mnie nie przebije.
Ostatnio siedziałam na swoim grubasie w wakacje kiedy tornada wiały. U nas tak paskudnie nie było, tylko niebo miało dziwne kolory.
A Basta w kwietniu skończy cztery lata i szwenda się po łące taka dziewicza Poza lonżą i jednorazowym pobycie jej pańciusia na grzbiecie w pozycji leżącej nic jej jeszcze nie spotkało.
Wytłumaczenie mam doskonałe-dobrze się kobyła rozwinie. Poza tym jest mokro, nie mam czasu, wiatr wieje, ujeżdżalnię trzeba skończyć itd...
Ale od wiosny ruszam ostro. Czuję, że mój kryzys odchodzi, coraz bardziej mi sie chce coś zrobić. Samo zganianie do stajni, karmienie i wyrzucanie gnoju mi nie wystarcza. No i ujeżdżalnię w końcu zrobiłyśmy
A konie z całą pewnością nie narzekają na dotychczasowy stan rzeczy. Sądzę że nie będą zachwycone gdy pańcia się do nich dobierze. Im raczej do szczęścia ta praca nie jest potrzebna. Każdy dzień spędzają na pastwisku choć teraz to tylko siankiem się pasą. Ujeżdżalnia jako przejściowy wybieg napawa je głębokim zachwytem. Zabrać je z niej można jedynie zasuwając z kostką siana.
Także nie martwcie się kochani. Nikt nie "upadł" tak nisko w niejeżdżeniu jak ja
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Boubi
Melka i rżysko jest ponad wszystko ;)
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 4504
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Raciborz-Lozanna
|
Wysłany: Pią 18:32, 19 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
Hej...hej... "jedna jaskolka nie czyni wiosny", a "wyjatek tylko potwierdza regule" - wiec ze spokojnym sumieniem melduje (ciagle w tym watku), ze... dzisiaj wsiadlam!
Blogoslawie hale jaka by nie byla, na glowe sie nie leje, a na koniu to nawet calkiem cieplo i kurteczki ida na kolki po 10 minutach.
Z powodow ode mnie niezaleznych - vide -wyjatkowo wstretna pogoda i co za tym idzie, dzisiejszy brak padoku - trzeba bylo ruszyc dwa pupska - kobylki i moje. Ale spoko.... juz kombinuje - jak to jutro zrobic zeby nie wsiadac.....
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Dekster
Mam większego konia niż OSM :P
Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 1776
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Płaskowyż tarnowski
|
Wysłany: Sob 13:11, 20 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
Jak patrze przez okno to mi się słabo robi,ale cóż...trzeba ruszyć to trzeba .Niemniej jednak wsiadać nie zamierzam.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
dakron
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 6405
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Pią 16:22, 26 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
Juz dawno mieliśmy z Ihahem taki brutalny tekst
"nie po to mam konia, aby na nim jeździć"
Jako ex właścicielka konia mogę powiedzieć jedno, nigdy przenigdy juz nie kupię zwierzaka teraz mam czas dla siebie, kiedy wyjeżdżam na kilka dni nie martwię się o kopytnego, nie obstawiam się numerami kowali i weterynarzy. Własny koń to frajda, ale i wielki obowiązek. Ja też po mniej więcej 2 latach od kupna wolałam czasami pogapić się na Debiuta, czy Dakrona na pastwisku zamiast tłuc się w siodle.
Nieletnia ma konia klubowego, jako młody sportowiec musi rozsądnie planować swój czas, dzielić go między szkołę, dom i stajnię.. czasami jej to nie wychodzi (stajnia wygrywa ) Żal mi jej czasami kiedy w niepogodę i chłód tłucze się autobusami do Juventusa, ale to jej życie i decyzje, my wspieramy ale bez niańczenia.
Myślę, że tak jak Wy, gdyby stała się jego posiadaczką to odpuściłaby codzienne treningi.
Czasami trzeba coś przeżyć samemu, aby zrozumieć postawę innych.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
majak
Gruba i ja :-)
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 6000
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Grodzisk Maz. Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 19:41, 26 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
Ja też tak mam...ale chwilowo akurat mam grypę to bym wsiadła.... (zawsze jak nie można to by się chciało)
Czekam na wiecej śniegu bo chcemy zrobić kulig.
Jazda po błocie na oponie vel frisbee już mi się nudzi a sanki czekają eh.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Dioda
Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 474
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Jura-okolice Częstochowy
|
Wysłany: Pią 20:55, 26 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Czekam na wiecej śniegu bo chcemy zrobić kulig. |
No ! My też.
A póki co , to taka gruda , że o wsiadaniu nawet nie ma co myśleć.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Boubi
Melka i rżysko jest ponad wszystko ;)
Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 4504
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Raciborz-Lozanna
|
Wysłany: Pią 21:05, 26 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
Dorzucam kolejne "dwa grosze" w temacie
Snieg na razie nam "nie pasi" ,bo nie mamy wkladek antyposlizgowych, wiec z padokow, nie mowiac o jakis terenach - nici.
Czekamy na kowala i nowe "zimowe buciki" zaraz po Nowym Roku.
Na hali sie nam nudno robi. Wciaz ten sam widok i krecenie sie w kolko - no, ilez mozna?
A jednak trzeba, bo jak nie - to tylko boks zostaje.
Zima - to dla koniarzy nieciekawa pora.
Dzis, obie z Mela, mialysmy na temat jazdy zima takie samo zdanie.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
majak
Gruba i ja :-)
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 6000
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Grodzisk Maz. Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 21:27, 26 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
U nas kowal był w połowie grudnia, właśnie przezornie porze nalotem klientów jakby spadł śnieg.
Podkowy, wkładki itp pozakładane.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
dragonnia
Va'esse deireádh eap eigean...
Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 1286
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Giżycko - MAZURY Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 21:57, 26 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
A ja odwiedziłam moją kpoytna w Wigilię - tradycyjnie. Wycałowałam brudniaste pyszczydło (tarza sie jak durna) i stwierdziłam, że nie bbęde przerywać jej szczęścia w dalszym ciągu. Było zimno, wiało, a Darcia w najlepsze latała z resztą stadka. Skradłam jej całusa, szepnęłam życzenia do uszka i stwierdziłam, że robię dobrze. To nie pora na jazdy, zwłaszcza, że na ujeżdżalni gruda. My nie sportowcy, więc spokojnie poczekamy do lepszych warunków. Wtedy na bank wróci mi ochota na jazdy i pracę.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
krystyna
Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 1400
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: mazowsze
|
Wysłany: Nie 11:16, 28 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
U nas się nie da pojeździć nawet gdyby bardzo się chciało. Najwyżej można skromnym kłusikiem podreptać na czworoboku, albo pod dębami gdzie piaszczysto i liściasto. A najlepiej to do Aromeru, na halę. Najpierw lało jak oszalałe, chyba ze trzy tygodnie, a potem, tuż przed świętami, zamarzło na kość. Śnieg był, owszem, przez pół dnia, jakie dwa milimetry. Konie snują się po padokach.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
martik
-admin z przypadku-
Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 9231
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Czekolandia Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 0:08, 07 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Pojechalam na Swieta do Polski, Cura byla pod opieka kolezanki, ktora ja lonzowala. Przyjechalam do domu chora, wiec moja nieobecnosc w stajni przeciagnela sie do 2 tygodni. Wczoraj w koncu pojechalam ja przelonzowac osobiscie i co widze? Cura normalnie gruba, obrosnieta tluszczem, po 30 min. lonzy mokra jak mysz koscielna, wiec zarzadzenie- mniej paszy, wiecej siana, bo nie jezdze tak intensywnie jak latem.
Do tego wszystkiego Cura chyba ma lekkie przebialkowanie, bo widze, ze zaczela mi trzec ogonem. Wiec chcac nie chcac, bede musiala ruszyc d... i wiecej z nia pracowac, bo obijanie sie na zdrowie jej nie wychodzi Tylko musze najpierw siebie wyleczyc
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|